Informatyka na PJATK - czy polecacie? Moje wrażenia po PB
Siema, Zastanawiam się, czy w następnym roku zacząć studiować informatykę na PJATK. Chciałbym usłyszeć trochę opinii studentów lub absolwentów, żeby dowiedzieć się trochę, jak to od środka wygląda.
Wcześniej już studiowałem informatykę na Politechnice Białostockiej, ale odpadłem po pierwszym semestrze, bo zabrakło mi motywacji przez sposób prowadzenia zajęć. To nie tak, że same studia były dla mnie za trudne. Ogólnie przez ten semestr, który tam studiowałem, to nie spodobały mi się te studia. Teraz, zanim znowu zacznę gdzieś studiować, chciałbym ostrożniej podejść do tematu i najpierw popytać ludzi.
Powiem, z jakimi problemami spotkałem się na Politechnice Białostockiej i chciałbym wiedzieć, czy podobnie jest na PJATK:
- Rozkład zajęć był często rozwalony po całym dniu z częstymi parogodzinnymi okienkami w środku dnia, co było irytujące. Czasami zajęcia były w bardzo wcześnie, czasami w bardzo późno.
- Sam poziom nauczania na tych studiach był według mnie średni. Niektóre przedmioty nie wiadomo czemu tam w ogóle były i jakie jest ich zastosowanie w realnym świecie (ale słyszałem, że jest tak na każdych studiach jest, więc wybaczam). Nawet jak był jakiś sensowniejszy przedmiot typu podstawy programowania, to ciężko było go zaliczyć sposobem, który uczelnia oferowała – były jakieś wykłady z PP, które nie miały za bardzo sensu i profesor na ćwiczeniach, który też nic od siebie za bardzo nie wnosił. Na końcu i tak się tego wszystkiego uczyło z AI lub z YouTube.
- Sposób organizacji zaliczeń pozostawiał wiele do życzenia. Często nie było wiadomo, jak miało się przygotować do zaliczenia, bo uczelnia nie dawała do tego materiałów. Albo często egzamin był zupełnie inny lub trudniejszy od przykładowego. To była najbardziej irytująca kwestia tych studiów.
No i poza tym słyszałem, że aktualnie jest bardzo trudno zdobyć pierwszą pracę w IT, nawet jak się sporo wie, więc mnie to nie zachęca. Jestem też ciekaw, jak wygląda podział płci. Na PB przypadała jedna dziewczyna na dziesięciu chłopaków, co było trochę smutne pod kątem towarzyskim. Wiadomo, że to specyfika tego kierunku, ale jestem ciekaw, czy na PJATK te proporcje są chociaż trochę lepsze. Same studia nie były jakieś okropne, można było poznać wielu fajnych ludzi i wyjść z domu coś ciekawego porobić. Słyszałem, że na studiach prywatnych wygląda to trochę lepiej, ale nie wiem, ile w tym prawdy.
Czekam na odpowiedzi :P
Posted Feb 22, 2026, 4:55 PM UTC