pan tadeusz ksiega 14 romans tadeusza z hrabia
Księga XIV
Omyłka
Walka nigdy nie była rozwiązaniem,
Od Zosi z daleka, Tadeusz został skazany na siebie
Hrabia nigdy nie był u panicza boku, powołaniem
walczył. Młody Soplica jednak nie był zbyt chętny do codziennej walki,
zbyt dręczyły go myśli - "Co jeśli Zosia jest nieszczęśliwa?"
Hrabia jednak, nie myślał o Soplicowie, odrzucił tradycje szlacheckie na rzecz Francuskich,
wyglądał teraz dostojnie każdego dnia jak center poznański.
Tadeusz musiał rzecz w ręce ująć, Hrabia z dnia każdego na następny robił się bardziej przystępny.
Hrabia, mężczyzna dojrzewający, rzucający dziennie onieśmielające spojrzenia.
Tadeusz często był stronnikiem Hrabii, lubił go. Obecnie jednak, musiał być zdany jedynie na Niego i siebie samego, nie było tu Telimeny, ani Gerwazego, ani Zosieńki!
Dziewczyny delikatnej jak na wodzie z powietrza bąbelki, pięknej jak nowo wypiekane chleba Bochenki, drobnej jak z drzewa szyszki czarnej sosenki, wspaniałą dziewczyną jest ta Zosieńka, szkoda by była bo smutna Tadeusza żoneczka.
Czuć słodki zapach wina fermentowanego, Hrabia odkąd w Paryżu, delektował się winem Długo fermentowanym, słodkim i drogim.
Tuż gdy był pijany, gdy ujrzawszy Tadeusza, począł prawić monologi o tym jak to chłopiec Twarz miał krasną, że go młoda uroda nie wzrusza, po czym począł gorzko płakać jakby miał Spirytus na rany lany, że toż to chłopiec! Chłopiec pański!
Jednak Paryż to nie Litwa.
Tadeusz jednak święty równie nie jest.
W zachodzącym odbiciu słońca, jego twarz rumiana, Hrabia zamknąwszy drzwi,
Chciał aby chłopca twarz jemu została oddana, aby oddał się w jego łaski. Młodzieniec Szlachty wschodniej, nie był uradowany tym pomysłem, gdyż chłopiec nie był obyty z mężczyznami.
Hrabia za to przysięgał Tadeuszowi, żem boleć nie będzie.
Objaśniał wszystko po kolei, Tadeusza cnotę miał na względzie.
Szlachcic młody w końcu poddał się, lekko drgał a Hrabia nakazał mu położyć się.
Beżowy materac, łoże wysłane biało śnieżną pościelą - dwojga mężczyzn to łoże dzielą.
Ramy z dębu korzennego, lakierowane.
Tadeusz ledwo widział odbicie swe, to co go nastąpi nie było mu znane.
Leżał i czekał, aż Hrabia się przygotuje, a dla mężczyzny wyglądał jak dziewica
która nie miała co z swym ciałem począć w noc poślubną, buźkę miał cudną, lecz nieco Smutną.
Hrabia jednak nie przywiązał do wyrazu twarzy chłopca dużej uwagi,
Gdyż był pijany od dużej ilości wina alkoholowego.
Tadeusz nie sprzeciwiał się dopóki starszy szlachcic nie ściągnął mu koszuli, był półnagi.
Jego krasna twarzyczka zmieniła kolor na karmazynowy,
Gdy starszy zaczął pieścić jego klatkę piersiową ustami stracił umiejętność do wymowy.
Nie zostawiał śladów, był delikatny tak jak obiecywał.
Tadek poczuł się jak panienka, nigdy nie sądził, że obcowanie z facetem sprawi mu przyjemność. Włosy Hrabii, ręką trzymał.
Co wpadło mu do głowy z tym? Pomyślał, jednak z Hrabią był sam już przez miesiąc, nie Dziwota, iż strzeliło mu coś do głowy.
Obśliniona klatka piersiowa lśniła w świetle odbijającego się wieczornego słońca.
Hrabia naprawdę śpieszyć się nie pomyślał, może bał się, że mnie zrani? Myślał.
Jednak jak szybko Hrabia złapał chłopca za linię bioder, tak chłopiec roześmiał się wesoło,
Gilgocząca sensacja ruszyła przez ciało, najwidoczniej już nie czuł się niekomfortowo i goło.
Hrabia również ruszył w śmiech, jednak ten roześmiał się z Tadka.
Młody szlachcic z uśmiechem położył ręce na ramionach mężczyzny który był przed nim skulony.
Nie wiedziałem dotąd, że jesteś taki psotny.
Rzekł Hrabia, po czym złapał chłopca za
gunwo nie chce mi sie juz tego pisac elo wystawcie rezencje naprawde srtaralem sie
Posted Mar 6, 2026, 9:55 PM UTC