jak znaleźć znajomych żeby ich faktycznie znaleźć?
hej, przychodzę tu z kolejnym pytaniem.
zacznijmy od tego że nie mam żadnych znajomych i przyznam że próbowałam wszystkiego. mówię całkiem poważnie; forum tematyczne, grupy hobbistyczne na fb, kółka zainteresowań, wyjazdy w różne miejsca, zagadywanie w pracy, wolontariat, bary, kluby, koncerty, biblioteka, grupowa terapia, tinder, gry, komunikatory, i wiele więcej. dodam nawet że inwentowałam niektóre z wymienionych - i tak brakowało trakcji żeby to utrzymywać. inicjatywę najczęściej przejmowałam ja i skutkowało to niczym. druga osoba praktycznie już miała własne grono, nie chciała się angażować lub okazała się dziwna. jeszcze niedawno się pogodziłam z życiem w samotności i potrafiłam spędzać dnie całkowicie sama, ale to się ciągnie zbyt długo i nie jestem w stanie tego wytrzymać. zwykłe czynności prócz obowiązków nie przynoszą już żadnej satysfakcji.
mieszkam na wsi, blisko miasteczka i tyle. do każdego większego miasta mam godzinę w górę, w tym wydatek pieniężny (nie ważne czy pojadę własnym autem czy transportem publicznym). żeby tam jeździć muszę mieć konkretny powód i wiedzieć wcześniej co tam robić. w okolicy nie ma zupełnie nic. probówałam dogadać się z paroma osobami w podobnym wieku które mieszkają przy mnie, ale wolę się nie mieszać w ich towarzystwo ze względu na własne bezpieczeństwo.
nie wiem czy problem tkwi we mnie, nie rozumiałabym bo potrafię rozmawiać o wielu tematach, raczej jestem zdystansowana i chętnię służę pomocą. jedną z wad którą mogę wymienić to nie użytkowanie społecznościówek tak obficie jak wiele ludzi. zależy mi na innych co są około mojego wieku i mają chociaż trochę sumienia/znają własne wartości, jednak trudno mi to znaleźć. bo jak już mówiłam; kiedy już kogoś znajdę to jest to osoba specyficzna, która wyłącznie żyje internetem, nie za bardzo rozumie rzeczywistość czy też nie potrafi reagować na czyjąś krzywdę.
jestem jeszcze młoda i chcę tą młodość spędzić z kimś wartościowym (nie wydaję mi się że to odpowiednie słowo). więc stąd pytanie - co zrobić? od miesięcy szukam rozwiązania na ten problem, a jak coś znajdę to zawsze powtarzające się cliché albo sympatyzowanie się. czy odpowiedzi w zwyczaju nie ma? po prostu niektórzy nie potrafią odnaleźć swoich? przyjmę każdą krytykę, nawet tą najgorszą, dopóki to pomoże. jeśli jest ktoś kto ma podobny problem niech śmiało się odezwie, może wspólnie coś wymyślimy.
Posted Apr 8, 2026, 1:03 PM UTC