Bardzo dziwny prezent na urodziny

Pytania i Dyskusje

Hej, nie jestem zwolennikiem taniego suspensu więc od razu wam powiem - ta historia będzie dziwna.

Mam 32 lvl i moja dziewczyna 23. Ta informacja jest częściowo ważna przez ten aspekt "imponowania" starszemu chłopakowi jakimiś granicznymi zachowaniami. Od razu tez zaznaczę, że rozmowami o samej różnicy wieku nie jestem zainteresowany.

Moja dziewczyna wyjechała na Ukrainę na całe lato, nie mogła tego inaczej poustawiać bo kiedy nasza relacja przyspieszyła, ten wyjazd już był klepnięty. Ofc ona stamtąd pochodzi. Wobec czego nie mogła być ze mną na moich urodzinach. W dzień urodzin rozmawiałem z nią rano i byłem rozczarowany, że zapomniała. Potem się okazało że nie zapomniała, chociaż bym chyba teraz wolał żeby jednak zapomniała.

Celowo nie składała mi życzeń, bo chciała życzenia dołączyć do prezentu. Prezent stanowił folder ze zdjęciami. Bardzo, bardzo odważnymi. No mówiąc wprost to zdjecia ukazywały wszystko, żadna część jej ciała nie była zakryta. Było ich kilkanaście. Bardzo piękne swoją drogą i ktoś kto je robił musiał mieć niezły gust. No ale własnie, ktoś je robił xD

Zanim uznacie mnie za taliba co shitpostuje na reddicie bo dostał nudesy to was uspokoję - nie w tym rzecz. Uważam wymianę takich treści za w sumie uroczą i nawet na swój sposób romantyczną. I tutaj mam pewien problem w wyrażeniu clue problemu.

Chodzi mi o to, że taka sesja była trochę... niesymetryczna względem tego jakie postępy czyniliśmy w rozwijaniu naszej intymności. Nie widziałem jej nawet wczesniej bez majtek. My nie byliśmy parą, która sobie chodzi razem kupe robić, smaruje się na noc balsamem nawzajem i poddaje miękkie części ciała rutynowym badaniom na wykrycie guzów. To nie jest ten poziom. Za mało czasu. My sobie powolutku powolutku zbliżaliśmy do siebie, kiedy ja nagle dostałem sesję jak z porno. Bardzo mi z tym dziwnie po prostu i czuję się niezręcznie.

Mało tego widać po zdjęciach, że robił je ktoś inny i rzeczywiście ona pokazała mi potem jeszcze jedno zdjęcie wspólnie zrobione z fotografką, jej kumpelą. Wcześniej przyznawała się do biseksualizmu. Czy dziwne myśli biegnące w stronę zdrady sa nieuzasadnione xD? Ktoś kiedyś powiedział, że zdrada zaczyna się tam gdzie się coś ukrywa. Ona absolutnie nic nie ukrywa ale kurwa mać, czy to jest normalne że dwie baby się rozbierają do naga i robią sobie zdjęcia? Przecież to jest mega dziwne moim zdaniem. Jak ja mam się teraz zachować? Sprawa jest bardzo delikatna bo ja wiem ile dla kobiety znaczy wystawienie na widok swojej intymnosci i ja nie chcę jej urazić. Ja nie chcę żeby ona myslała że mi się nie podoba to, że chciała dać mi część siebie w sytuacji rozłąki. Nie wiem czy ona by zrozumiałą to co mi nie gra w tej sytuacji.

Naprawde nie wiem co zrobić i jeśli to przeczytałx to bardzo dziękuję.

Jeszcze raz podkreślam - nie jestem przeciwnikiem nagich zdjęć. Jedyny problem mam z asymetrycznością tego na jaki poziom intymności razem konsensualnie wchodziliśmy w zderzeniu z tym prezentem.

Posted Jul 5, 2026, 8:58 PM UTC

065
Loading comments…