Niepopularna opinia - nie lubienie kogoś albo jakieś grupy ludzi jest okej.
Jestem w trasie i widzę ten spam o ukraincach wszędzie bo wiadomo hehe rocznica i teraz na siłę próbuje się wybielać wszystko i wszystkich, bo jak śmiesz nie lubić kogoś albo jakieś grupy ludzi za to co zrobili ich dziadkowie, za ich wygląd, kulturę whatever.
I w sumie mam beke z tego jak niektórym odbiło po wojnie żeby łasić się do Ukrainy tylko dlatego że ma wojnę z Rosją. Osobiście, pewnie jak wielu ludzi przed wojną, miałem i mam do ukraińców stosunek neutralno-negatywny, co to znaczy?
To znaczy że nie pieje do nich nienawiścią, znam historie uważam że ich kraj i społeczeństwo, kultura jest gorsza od polskiej, ponieważ byłem tam przed wojną I przerażała mnie skała korupcji, cwaniactwa, zacofania i wyzysku prostych/uczciwych ukraińców przez bogatych ukraińców.
Po ostatniej aferze z lekarzami można myśleć że u nas jest tak samo jednak jako społeczeństwo wyrażamy otwarty sprzeciw jak cokolwiek takiego się pojawi. Na Ukrainie jednak korupcja, płacenie za prawo jazdy, wykształcenie itp to norma na porządku dziennym, to cześć codzienności.
Teraz jednak po wojnie zrobiła się pato poprawnie politycznie internetowa policja która na siłę próbuje zakrzywiac rzeczywistość i wręcz zakazywać ludziom mówić cokolwiek negatywnego. To chore.
Podobnie z konfliktem na bliskim wschodzie Izrael - Palestyna. Internetowa policja chce żebyś wybrał jedyna słuszna stronę konfliktu, bronił "ofiarę". A ja proponuję coś innego:
Można "nie lubić" i jednych i drugich i jest to okej.
Posted Jul 11, 2026, 2:25 PM UTC