r/Polska•
OkYard1022

Jakie znacie kołchozy w Polsce?

Pytania i Dyskusje

Jak w tytule. W jakich pracujecie/pracowaliście/o jakich słyszeliście, żeby na przyszłość unikać?

Aktualnie pracuję w Vive w Kielcach. Może i dostaję minimalną, ale za to:

- Ciężka praca fizycznie
- Brygadziści dyszący w gardło bo wiecznie za mało, a dzisiejszy rekord to jutrzejsza norma
- Ucinanie premii bo nie wyrobiono norm (kij z tym że np. dostawy były za późno, maszyny rozwalone, a części do napraw niezamówione)
- Premia w zawrotnej wysokości 10% (w praktyce max 7%, nikt od wielu lat nie widział tych 10, a jeden człon Vive ma maksymalnie 6% z czego i tak przeważnie jest 4-5)
- Pretensje o L4 czy urlopy
- Blokowanie awansu poprzez wymyślanie na szybko zasad typu - na zmianie może być max 2 pracowników po awansie nie licząc brygadzisty (zastępca brygadzisty się wlicza)
- Organizowanie kursów w taki sposób, że Vive samo nie wie kiedy, gdzie i jak (znajomy i wielu innych pracowników idących na wózkowego narzekało na podany termin, gdzie mieli np. 3 zmiany, a zaczynali o 12 kurs, z czego potem wychodziło że kurs jest o 10 i nie w placówce obok, tylko na drugim końcu miasta)
- Załatwienie czegokolwiek w Kadrach jest możliwe tylko na porannych zmianach i w kratkę przez zmianę trybu pracy Kadr
- Zmiany systemu premiowego (kiedyś było bez % i maksymalnie szło dostać 1500zł, potem zmienili na 30% i z roku na rok schodzili do tych 10 i 6

Doszło do tego, że Vive słynące z mieszanych pracowników (Polacy i obcokrajowcy), nagle narzeka, że muszą ciąć koszta (premie i bonusy), bo nikt nie chce pracować i są zaskoczeni, że średnia czasu zatrudnienia to około pół roku.

Bonusowo na jednym zebraniu padło pytanie "Jak utrzymać pracownika?" i zarządowi bardzo spodobał się pomysł ucinania premii za wychodzenie na papierosa. Jak to ma pomóc utrzymać pracownika? Nie wiem

Posted Sep 12, 2026, 9:38 PM UTC

8945
Loading comments…